W niedzielne popołudnie – 7 czerwca , żegnani przez spore grono rodziców, wyruszyliśmy na podbój Grecji. Droga wiodła nie tylko przez kraje unijne, ale także przez Serbię oraz Macedonię Północną, które do Unii Europejskiej nie należą. Dla wielu osób wychodzenie z autokaru w środku nocy do kontroli granicznej było zupełnie nowym doświadczeniem.
Paralia, w której stacjonowaliśmy podczas naszego pobytu na Riwierze Olimpijskiej to typowa miejscowość turystyczna, gdzie wody Morza Egejskiego niemal oblewają masyw Olimpu – mitycznej góry bogów greckich. Miejsce to dało nam możność jednoczesnego pławienia się w ciepłej wodzie morskiej i podziwiania ośnieżonych wciąż zboczy „góry bogów”.
Bogaty program wycieczki sprawił, każdego dnia mieliśmy sporo interesujących miejsc do zobaczenia. Wszystkich zachwyciły monastyry, zawieszone na wierzchołkach skalistych gór. Wycieczka do Dion pozwoliła chętnym wystąpić na arenie starożytnego amfiteatru. Rejs na wyspę Skiathos ukazał nam urokliwą wyspę- w typowej biało- niebieskiej kolorystyce utrzymaną. Było nam dane także podziwiać miejsca znane ze słynnego filmu „Mamma Mia”. Na statku także wiele się działo- były tańce, obserwowanie delfinów, które towarzyszyły nam podczas dogi powrotnej, a także możliwość podziwiania piękna Archipelagu Sporad Północnych.
Piękna pogoda i dosyć wysokie temperatury zachęcały do kąpieli w basenie oraz w morzu. Ale nie tylko sporty wodne zachęcały do ruchu uczestników wycieczki. Tradycją szkolnych wyjazdów zagranicznych stały się rozgrywki w siatkówce plażowej. Tegoroczne charakteryzował bardzo wysoki poziom meczy oraz spora grupa walczących o nagrody , ufundowane przez biuro podróży, z którym podróżowaliśmy.
Żal było opuszczać gościnną i urokliwą Grecję, ale mimo że wycieczka szkolna do Hellady to już historia, pozostały wspomnienia wspaniale spędzonych razem chwil.









